środa, 11 września 2013

"DUMA I UPRZEDZENIE" JANE AUSTEN

Czy ktoś jeszcze nie czytał tej książki? Jeśli nie, powinien to szybko nadrobić. Moje wydanie z serii Klasyka powieści wydawnictwa Prószyński i S-ka jest bardzo zaczytane, ale nic w tym dziwnego, bo mam je już w końcu ponad piętnaście lat. Swoją drogą nie zamierzam kupować nowego. Czy Wy też jesteście przywiązani do konkretnych wydań?

Jak pewnie nietrudno się domyślić nabyłam swoją "Dumę i uprzedzenie" po pierwszej emisji serialu w polskiej telewizji właśnie te naście lat temu. Oj, byłam oczarowana serialem i zaraz po zakończeniu emisji kupiłam powieść, nieznanej mi do tamtej pory pisarki. Za pierwszym razem czytałam łakomie, odnajdując swoje ulubione sceny z serialu, nie zwracałam generalnie uwagi na język autorki. Z każdym kolejnym powrotem do tej powieści przekonywałam się coraz bardziej na jaka to perełka. I nikt mnie nie przekona, że inne książki Austen jej dorównują. Wiem, że każda ma swoich zwolenników, ale dla mnie zawsze na pierwszym miejscu pozostanie "Duma i uprzedzenie". 

Wczoraj patrzyłam na półkę, próbując zdecydować, co zacząć czytać. Kuszą kolejne nowości, czeka też kilka potencjalnie ciekawych książek z biblioteki, ale mój wzrok padł na półkę z Janę Austen i pomyślałam, że może czas na powtórkę.

Nie będę tutaj opisywać treści powieści, bo nawet jeśli ktoś nie czytał, zapewne oglądał adaptację serialową, czy, moim zdaniem dużo mniej udaną, filmową. Akcja toczy się wokół perypetii romansowych Elżbiety Bennet i pana Darcy'ego, które komplikują kwestie pozycji społecznej, jakie zajmują te osoby, a także kwestie majątkowe. Obok naprawdę zajmującego wątku miłosnego książka reprezentuje wnikliwe spojrzenie na te kwestie.

Tym razem, mając do dyspozycji cały dzień, czytałam powoli, delektując się każdym zdaniem, szukając ukrytych treści, i cytatów - perełek. I jak zwykle się nie zawiodłam.  Polecam i Wam.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...