czwartek, 5 września 2013

"OSTROŻNIE Z MARZENIAMI" KOTARSKA MAJA

Koniec lata, a mnie naszła ochota na miłą, lekką książkę, przy której można łapać ostatnią opaleniznę. Zdecydowałam się na "Ostrożnie z marzeniami" Mai Kotarskiej, która to powieść, trafiła do mnie w ramach książkowej wymiany.

Są powieści, które mają za zadania tylko bawić, zająć czas w kolejce, uprzyjemnić podróż autobusem. Takie lektury da się pochłonąć w jeden wieczór. I do takiego własnie rodzaju należy "Ostrożnie z marzeniami".
Agnieszka dziedziczy po nielubianym wujku pół starego domku. Szkopuł tkwi w tym, że w domu mieszka też teściowa poprzedniego właściciela, do której należy druga połówka mieszkania. Niby wszystko sprowadza się do tego, żeby w miarę rozsądnie ułożyć sobie sąsiedzkie stosunki, ustalić zasady, przecież trzeba w takim wypadku iść na kompromisy. Niestety staruszka bardzo nie lubiła swojego zięcia i tą niechęć przeniosła na Agnieszkę. Większe i mniejsze złośliwości są więc na porządku dziennym,a na dodatek wkrótce potem obie panie zostają wmieszane w aferę kryminalną.

Jeśli w tym momencie macie skojarzenia z pisarstwem Joanny Chmielewskiej, a może przede wszystkim Olgi Rudnickiej, to macie rację. Niestety jednak w powieści Kotarskiej czegoś brakuje. I niestety do końca nie wiem czego, bo książka zawiera pewną dawkę humoru, wątek sensacyjny i oczywiście obowiązkowy w tym wypadku dodatek romansowy. Nie da się jednak ukryć, że Maja Kotarska nie jest Olgą Rudnicką i całości brakuje koniecznej przy takiej konwencji lekkości. Cały czas miałam wrażenie, że mam do czynienia z czymś, co już wcześniej czytałam. Dość znany schemat, w którym nie znajdziemy niestety niczego odkrywczego i to psuło mi całą przyjemność z lektury. Skończyłam, ale z poczuciem irytacji. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...