poniedziałek, 27 maja 2013

"ZACISZE 13" OLGA RUDNICKA

Trafiłam w bibliotece na kolejną książkę Olgi Rudnickiej i ściągałam ją z półki tak szybko, jakby ktoś mi ją miał wyrwać. Stanowczo to jedna z moich ulubionych ostatnio pisarek i myślę, że ta tendencja się utrzyma. Czytałam "Zacisze 13"  w dzień, kiedy nie miałam ochoty na wielkie dramaty, mroczne kryminały, czy historyczne rozważania. Chciałam czegoś przy czym będę się mogła uśmiechnąć. 

Marta i Aneta, dwie zwykłe nauczycielki, przyjaciółki. Jedna bardzo towarzyska, druga trochę wycofana. Pewnego dnia Marta natyka się w ogrodzie swojego domu na trupa. Spanikowana ukrywa go w piwnicy. Następnego dnia, pomieszkująca u niej Aneta, przypadkowo zabija mężczyznę włamującego się do mieszkania i też chowa go w piwnicy. Dziewczyny mają więc "na stanie" dwa trupy, których obecności nie zamierzają absolutnie nikomu ujawniać. A ukrycie delikwentów staje się coraz trudniejsze. Przy Marcie i Anecie kręcą się nowi adoratorzy, posesję zaczynają obserwować dziwni ludzie, a Martę zaczyna również nachodzić były mąż.

Troszkę to wszystko wydaje się poplątane, ale w trakcie czytania poszczególne elementy ładnie wskakują na swoje miejsca. Autorka sprawnie żongluje zarówno humorem słownym jak i sytuacyjnym, i parę razy musiałam się powstrzymywać od głośnego śmiechu. Całość przypomina klimatem najlepsze książki Chmielewskiej. Nie razi nawet wątek romansowy, czy trochę bardziej dynamiczna, sensacyjna w klimacie końcówka. 

Książka w sam raz na odpoczynek. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...