środa, 20 marca 2013

"DOM JEDWABNY" ANTHONY HOROWITZ

Sherlock Holmes pojawił się po raz pierwszy w powieści "Studium w szkarłacie", wydanej w 1887 roku. Artur Conan Doyle napisał jeszcze 3 powieści i 56 opowiadań z detektywem w roli głównego bohatera i Watsonem, jego wiernym towarzyszem i kronikarzem. 
Można uważać, że postać mająca już tyle lat, straciła nieco ze swojej atrakcyjności. Jednak przygody Holmesa są cały czas ekranizowane i to nie tylko w klasycznej formie. Wystarczy wspomnieć tutaj o interpretacji Guy'a Ritchie, z Robertem Downey'em Jr. w roli głównej. Każda część przyciągnęła do kin rzesze widzów i pewnie za jakiś czas dostaniemy część trzecią, bo przecież nie zabija się kury, znoszącej złote jajka. 
Niedawno też wierni fani Sherlocka Holmesa mogli się cieszyć rozpoczęciem zdjęć do trzeciej serii serialu o detektywie, którego tym razem przeniesiono do współczesnego Londynu. Przed pierwszą częścią miałam wrażenie, że taki eksperyment nie może się udać, albo że wyjdzie to co najmniej dziwacznie. Nie wyszło, a sam serial jest świetny i zaskakująco wierny wersji książkowej.

Na mojej półce leży już od ponad roku, wielkie tomiszcze zatytułowane "Księga dokonań wszelkich Sherlocka Holmesa". Zakupiona na fali popularności serialu, od czasu do czasu jest wyciągana, bym mogła oddać się czytaniu pojedynczego opowiadania. Więcej nie daję na razie rady, nie umiem się zagłębić w tym świecie bez pamięci i myśleć tylko o przewracaniu stron. 
Obok leży sobie skromniejszy rozmiarowo tom pt. "Dom Jedwabny". Autor, Anthony Horowitz, podjął się dopisania do serii przygód Holmesa jeszcze jednego rozdziału. Mamy więc do czynienia z klasyczną kontynuacją, która dodatkowo w założeniu ma być jak najbardziej wierna oryginałowi.

Od wstępu Watsona, bo to on jak zwykle opowiada całą historię, wiemy, że ostatnie zlecenie Holmesa musiało zostać zatajone, a relacja kronikarza słynnego detektywa, mogła się ukazać dopiero w sto lat po śmierci wszystkich zaangażowanych osób.
Zaczyna się od powrotu Watsona do czasów kawalerskich. Jego żona wyjeżdża, a on sam przenosi się do domu Holmesa, pod opiekuńcze skrzydła troskliwej gospodyni. Spokój zakłóca im wizyta bogatego marszanda z Wimbledonu. Od pewnego czasu ma on wrażenie, że ktoś go obserwuje. A ponieważ niedawno w Ameryce był uczestnikiem niezwykłych wydarzeń, podczas których to życie straciło kilku członków bandy rabusiów, obawia się zemsty. Sherlock podejmuje się zbadania tej sprawy, która szybko okazuje się tylko początkiem afery, która zatacza coraz szersze kręgi, zahaczając o wpływowe wyższe sfery.
Watson i Holmes będą musieli się zmierzyć z ludźmi, którzy nie zawahają się przed niczym, by tajemnica Domu Jedwabnego nie wyszła na jaw.

Jeśli znacie opowiadania Artura Conan Doyle'a, lektura "Domu Jedwabnego" będzie jak powrót w dobrze znane środowisko. Anthony Horowitz kontynuuje dobrze znane wątki i pozwala wrócić wszystkim postaciom. Swój udział w rozwiązywaniu zagadki ma więc i brat Sherlocka, i  inspektor Lastrange. 
Moim zdaniem nieznajomość opowiadań, nie przeszkadza w czytaniu tej kontynuacji, ale na pewno lepsze rozeznanie, pozwala wcześniej zauważyć niektóre tropy. Wybór więc należy do was.
Kolejne śledztwo Holmesa ma bardzo mroczny momentami charakter. By powiązać ze sobą wszelkie poszlaki, bohaterowie będą musieli zagłębić się w ciemne zaułki Londynu. 
Stolica Anglii to miasto rozwarstwione. Na powierzchni widać piękne domy, czyste ulice, eleganckie damy i dżentelmenów. Wystarczy się jednak zagłębić w nieoświetlone zakamarki, by odkryć przepełnione domy dla sierot, brudne zajazdy i bardzo przedsiębiorcze młodociane gangi, przed którymi nic się nie ukryje. 
To tam ,w palarniach opium i innych podejrzanych miejscach, szukają rozrywki dobrze urodzeni bogacze, którym pieniądz gwarantuje zaspokojenie wszelkich możliwych zachcianek i przede wszystkim anonimowość.

Od pierwszej strony zagłębiłam się w ta historię, a jej późniejsza coraz mroczniejsza atmosfera, nie pozwoliła mi zapomnieć o odłożonej na później książce. Co wieczór wiernie wracałam do bohaterów i z nimi błądziłam po Londynie odkrywając jego kolejne tajemnice. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...