niedziela, 24 lutego 2013

"NIE OGLĄDAJ SIĘ" KARIN FOSSUM

Mam ostatnio wrażenie, że jeśli chodzi o kryminały ograniczam się do dwóch rejonów. W moich wyborach królują te, których akcja toczy się w Skandynawii albo w Anglii. Po serii powieści obyczajowych, chciałam czegoś trzymającego w napięciu. Z półki spoglądał zachęcająco kolejny tom Agathy Christie, ale czułam, że wysmakowana otoczka angielskiej, salonowej zbrodni, tym razem nie zaspokoi moich czytelniczych pragnień. Po dokładniejszym przyjrzeniu się zawartości biblioteczki, padło na Karin Fossum i jej powieść "Nie oglądaj się".

Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą pisarką. Oczywiście miałam w pamięci kilka wpisów z blogów, które generalnie zachęcały, do zapoznania się z jej twórczością, ale nic poza tym.
Karin Fossum nazywana jest norweską królową zbrodni, jej książki były wielokrotnie nagradzane i tłumaczone na wiele języków europejskich.Dużą popularnością cieszy się cykl jej powieści z inspektorem Konradem Sejerem w roli głównej. Do tej właśnie serii należy przeczytany przeze mnie kryminał. "Nie oglądaj się" to druga część cyklu, ale czytając ją, nie maiłam wrażenia, że coś tracę. W toku powieści pojawiają się liczne opisy sytuacji rodzinnej inspektora, dzięki czemu można czytać cykl bez kolejności chronologicznej, być może w częściach późniejszych ulega to zmianie.

Konrad Sejer zostaje wezwany do sprawy, która zapowiada się bardzo ciężko. Zaginiona dziewczynka nie wraca do domu, po nocy spędzonej u koleżanki. Sąsiedzi widzieli jak wychodziła z domu, a niedługo potem dostrzegli również przejeżdżającą ciężarówkę. Sytuacja wydaje się oczywista. Dziecko padło ofiarą porwania. Bardzo odchorowuję książki, w których dzieciom dzieje się krzywda, ale tutaj niespodziewanie okazuje się, że to tylko przewrotny wstęp do innego śledztwa. Dziewczynka szczęśliwie wraca do stęsknionej mamy, ale przynosi ze sobą wieść o szokującym znalezisku. W pobliskim jeziorze leżą nagie zwłoki młodej dziewczyny. 

Dalej śledztwo toczy się zwykłym torem, właściwym każdej powieści kryminalnej. Śledczy rozważają kolejno samobójstwo, gwałt, wreszcie wiadomo, że było to morderstwo. Problem w tym, że ofiarą jest osoba powszechnie lubiana, jej śmierć jest szokiem dla całej społeczności małego miasteczka. Czas biegnie, a inspektorzy nie mają żadnego punktu oparcia.
Mimo dosyć szerokiego grona podejrzanych, mamy do czynienia z zamkniętym kręgiem osób, ograniczonych do sąsiadów, znajomych i chłopaka zamordowanej. Jest tylko kwestią czasu, kiedy na jaw wyjdą drobne sekrety, a w spokojnej na pozór okolicy, pod pozorem wszechobecnej normalności, czają się ludzie, którzy mają wiele do ukrycia.

Podoba mi się, jak Fossum konstruuje zagadkę morderstwa. Nie epatuje okrucieństwem zbrodni, o tym pisze bardzo oszczędnie, więcej miejsca poświęca ludziom, ich przeszłości, która nieraz ma determinujący wpływ na ich całe życie. Rozwiązanie może nie było szczególnie zaskakujące, na pewno uważny czytelnik mógł się go wcześniej domyślić, ale ja powoli orientuję się, że najważniejsza w kryminałach jest dla mnie otoczka, klimat powieści. A Fossum moim zdaniem bardzo sprawnie tworzy tło swoich opowieści, wypełnione skrzywdzonymi, zagubionymi ludźmi, którzy nie bardzo wiedzą, co zrobić ze swoim życiem.
Skandynawskie kryminały kojarzą mi się z poczuciem depresji, bezsensowności działań, z jakimś podświadomym dążeniem do katastrofy. "Nie oglądaj się w pewien" sposób wpisuje się w ten nurt, ale mimo to nie miałam wrażenia, że po raz kolejny wchodzę do tej samej rzeki. Przeciwnie z zainteresowaniem śledziłam zmagania Sejera i jego zmagania z żałobą po żonie, które autorka umiejętnie zawarła w kilku epizodach i wspomnieniach bohatera, który wciąż pamięta ile czasu zajęło mu schowanie codziennych kapci żony, czy powzięcie decyzji o remoncie. 
Z taką samą uwagą, ale i chłodem, który nie pozwala na pojawienie się otoczki taniej sensacji, Fossum przygląda się mieszkańcom miasteczka, odkrywa ich obawy, irytujące wady, czasem traumatyczną przeszłość, stwarzając postacie psychologicznie wiarygodne i zajmujące.
Myślę, że nie było to moje ostatnie spotkanie z tą naprawdę intrygującą pisarką. Polecam.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...