środa, 30 stycznia 2013

"SEKRETNA KOCHANKA DICKENSA" CLAIRE TOMALIN

Epoka wiktoriańska niezmiennie mnie pociąga. Sztywny gorset konwenansów powstrzymujący angielskie społeczeństwo, przed ujawnieniem prawdziwych uczuć, nakazywał wręcz ich tłumienie. Wtedy tworzyli swoje dzieła jedni z moich ulubionych pisarzy, których twórczość często opiera się na kontraście między społecznymi nakazami, a życiem jednostki pochłoniętej uczuciami z nimi sprzecznymi. Wystarczy wspomnieć siostry Bronte, Elizabeth Gaskell, czy Charlesa Dickensa. Ten ostatni cieszył się wśród współcześnie żyjących wielką popularnością i szacunkiem. 
Jak na pisarza był bardzo bogaty i bardzo znany. 
Choć w swoich powieściach wytykał wady społeczeństwa, jego nieczułość na biedę, sam wiódł życie, które w pewnym momencie, zawędrowało bardzo daleko od wiktoriańskich nakazów moralnych.
Można powiedzieć, że to w sumie nic niezwykłego. Podwójna moralność była często spotykana we wszystkich warstwach, a pewnie przede wszystkim wśród osób majętnych.

Niecodzienne jest jednak to, że drugie życie Dickensa długo pozostawało w sferze domysłów, a niektórzy biografowie uparcie zaprzeczali jego istnieniu. Co wpłynęło na taką postawę i jak udało utrzymać się taki sekret w tajemnicy, relacjonuje Claire Tomalin w swojej książce "Sekretna kochanka Dickensa". Ową kochanką, wieloletnią towarzyszką, dla której pisarz decyduje się na separację z żoną, była Ellen Ternan, zwana Nelly.
Źródło
Dickens poznał ją, jej dwie siostry i matkę przy okazji wystawiania amatorskiego przedstawienia teatralnego, które realizował. Pani i panny Ternan były zawodowymi aktorkami. Profesja niezby chlubna w wiktoriańskiej Anglii, praktycznie zrównująca kobietę z prostytutką, zawsze skłaniała do wątpliwości w zakresie cnoty i moralności, Jednak Nelly i jej siostry były porządnie wychowanymi młodymi damami, których losy od wczesnego dzieciństwa było związane z teatrem. Wyrwanie się i podjęcie innego sposobu na życie w zamkniętym społeczeństwie było praktycznie niemożliwe. 
Ironią losu jest to, że jedna z dziewcząt pomimo dobrego wychowania, za przyzwoleniem i wiedzą matki zostaje kochanką człowieka, którego popularność jest oparta na przekonaniu, że wiedzie on egzystencję opartą na niepodważalnych wartościach moralnych.

Źródło
Bardzo interesująca jest w tym świetle, odpowiedź na pytanie co skłoniło obie strony, do podjęcia takiego trybu życia i czy takie postępowanie przyniosło im szczęście. Ponieważ istnienie Nelly było ukrywane przed opinią publiczną, ale i dalszymi znajomymi, relacje listowne, czy pamiętnikarskie są bardzo skąpe. Jednak autorce udaje się nakreślić bardzo sugestywny obraz pisarza i jego kochanki, z którego wynika, że przynajmniej Dickens był w tym związku szczęśliwy, choć było to uczucie niepozbawione momentów goryczy, wynikających z niepewności i ciągłej obawy przed ujawnieniem. A Nelly? Czy była zadowolona z obranej drogi, a może czuła się przytłoczona rozwojem wypadków. Odpowiedź na to, do pewnego stopnia dają jej decyzje po śmierci Dickensa.

Claire Tomalin rozumie, że zrozumienie decyzji pisarza nie jest możliwe, bez znajomości realiów epoki, w jakiej przyszło mu żyć i tworzyć. Dlatego też książka niemało miejsca poświęca szerokiej panoramie stosunków społecznych, uprzedzeń i wyobrażeń, próbując echa poglądów otoczenia odnaleźć w powieściach Dickensa. Dzięki czemu otrzymujemy nie tylko biograficzny wyjątek z życia pisarza, ale i szersze spojrzenie na warunki, które ukształtowały sposób w jaki zarówno Dickens, jak i Nelly postrzegali otaczający ich świat i jego ograniczenia. 
Autorka nie szuka sensacji, swoje odkrycia przedstawia w sposób rzetelny i tak taktowny, jakby pisała o wydarzeniach sprzed kilku lat. Dzięki temu czytelnikowi zostaje oszczędzone poczucie, że poznaje wydarzenia, których poznać nie powinien. Jednocześnie jej opowieść pełna jest skrywanych uczuć, nadziei, wahań nastrojów, z której choć ważniejsza powinna być tytułowa sekretna kochanka, to jednak na pierwszy plan wychodzi pisarz, którego siła oddziaływania była tak wielka, że do swoich racji potrafił przekonać właściwie całe swoje otoczenie. Lektura wartościowa nie tylko dla wielbicieli Dickensa.

Wyzwanie: Z półki 2013
                 Literatura nie tylko piękna. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...