poniedziałek, 22 lipca 2013

"CZARNA ŚWIECA" CATHERINE COOKSON

Zastanawiałam się, jak opisać fabułę tej książki, żeby nie zdradzić za wiele. 
Bridget zarządza dwiema fabrykami, które odziedziczyła po ojcu. Ma prawdziwy talent do interesów, osobiście pilnuje każdego szczegółu, cieszy się szacunkiem ze strony swoich pracowników, choć ludzie z jej warstwy uważają, że jej sposób życia jest co najmniej dziwny. Co innego jej piękna kuzynka Victoria. Umie się ubrać, a jej głównym zajęciem jest troska o wygląd. Victorią interesuje się Lionel, licząc, że ta swoim posagiem podreperuje rodzinny majątek. Nie wie, że dziewczyna jest całkowicie zależna od kuzynki, a sama nie ma grosza. Bridget chce, żeby kuzynka była szczęśliwa i oferuje Lionelowi pieniądze, żeby małżeństwo doszło do skutku. 
Nieoczekiwanie dla samej siebie Bridget zakochuje się w bracie Lionela, zdolnym rzeźbiarzu Douglasie. Tym samym losy dwóch rodzin splatają się nierozerwalnie.

Z jednej strony rozwiązania fabularne w tej powieści przywodzą na myśl telenowelę. Nieudane małżeństwa, sekrety, które wychodzą na jaw po latach. Wzloty i upadki dwóch rodzin na przestrzeni lat Prawdziwa saga rodzinna z bohaterami, wśród których musi się znaleźć miejsce dla tych szlachetnych i tych pozbawionych serca. Ale czyta się to naprawdę dobrze. Ani się nie obejrzałam, byłam w połowie powieści i nie mogłam się doczekać, żeby się dowiedzieć jak dalej potoczą się losy dwóch rodzin. Dobrze napisane czytadło, świetnie sprawdzi się na urlopie, czy w czasie podróży. Trochę wątków miłosnych, dużo nieporozumień, zadawnione żale i nienawiść, czyli wszystko to, co potrafi przykuć czytelnika na dłużej.
Jak na mój gust trochę za dużo dramatycznych wydarzeń, znaczących zbiegów okoliczności i tym podobnych zabiegów, ale faktem jest, że czytanie tej książki sprawiło mi naprawdę dużo przyjemności.


Brak mi ostatnio czasu. Zastanawiałam się nawet nad zawieszeniem bloga, ale boję się, że mogę już do tego pisania nie wrócić. Dlatego recenzje będą się ukazywać nadal, ale dużo rzadziej i w formie tylko krótkiej notki. Jesienią mam nadzieję wrócić w lepszej dyspozycji. :)

3 komentarze:

  1. Wygląda na lekki utwór, niestety nie przepadam za gatunkiem ale fanom życzę przyjemnej lektury.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lekka, dobra na lato. Pociąga w niej angielski klimat.
    Ja tez mam mało czasu na pisanie opinii i mam mnóstwo zaległych w opiniach o przeczytanych książkach, stąd ratuje się postami o innym charakterze by tylko nie zawieszać pisania, gdyż jak piszesz później trudno będzie wrócić.
    Trwaj, do jesieni juz niedaleko.)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojejku, jak ja się cieszę, że jeszcze ktoś czyta tę autorkę:) Niedawno miałam niesamowitą przyjemność czytać The Harrogate Secret i jestem w Cookson zakochana. Choć Córka Pastora nieco mnie rozczarowała. Koniecznie sięgnę po Świecę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...