poniedziałek, 8 października 2012

"STUDNIA ŻYCZEŃ" KATARZYNA LEŻEŃSKA

Chyba przełamałam czytelniczy impas, a przynajmniej trafiłam na książkę, której nie obejmował. Jedną z korzyści, jakie zauważyłam, po kilku miesiącach prowadzenia bloga, jest częstsze sięganie po polskich pisarzy. Czytając wpisy na Waszych blogach, napotykam się na  różne recenzje, czasem dobre, czasem złe, ale to one skłaniają mnie do bliższego zapoznania się z twórczością naszych rodzimych autorów. I właśnie niedawno trafiłam w bibliotece na książkę Katarzyny Leżeńskiej "Studnia życzeń".

Hanka jest wdową, matką nastoletniego syna. Wiedzie życie spokojne i bardzo ustabilizowane. Odrobinę szaleństwa wprowadza w nie obecność zwariowanej i gotowej na wszystko Dominiki, jej przyjaciółki. Po śmierci babki, kobieta zostaje wysłana przez swoich rodziców, by obejrzeć pozostawiony przez nią dom. Na miejscu poznaje dawną sąsiadkę babki i odkrywa kilka rodzinnych tajemnic, o których nie miała pojęcia.

"Studnia życzeń" zaczyna się jak typowy romans. Jest samotna kobieta, która już właściwie nie oczekuje od życia, a po pewnym czasie pojawia się i zainteresowany nią, całkiem porządny mężczyzna. Do sympatycznej lektury na jeden wieczór można by było dodać kilka komplikacji i gotowe. Katarzyna Leżeńska wypełniła to założenie, ale pozostaje ono w tle właściwej opowieści.

Autorka przenosi nas w inny czas i inną przestrzeń. Kilka lat przed II wojną światową, mała wioska, w której najbardziej liczy się opinia proboszcza i sąsiadów. Ale może w takim otoczeniu paradoksalnie najłatwiej o dramatyczne wydarzenia, trudne decyzje, zadawnione urazy i zatargi, które wpływają na życie trzech pokoleń kobiet. "Studnia życzeń" to szalenie wciągająca i napisana lekkim językiem powieść o ciężkich doświadczeniach, przed jakimi stawał człowiek w czasach przemian. To również książka po prostu o życiu, w którym trzeba pogodzić się ze stratą bliskiej osoby i iść dalej. Z opowieści sąsiadki Hanka składa losy swojej rodziny, odkrywa dlaczego siostra jej babki od dawna nie utrzymywała z nią kontaktów.
Katarzyna Leżeńska opisuje świat, gdzie obok siebie mniej, lub bardziej zgodnie żyli katolicy i prawosławni, opisuje koszmar wojny i okupacji, kiedy człowiek znany od dziecka stawał się nagle całkiem obcym, a co gorsza wrogim osobnikiem. Kiedy takie wątpliwości dotyczyły nawet i rodziny.

Podobała mi się ta powieść. Na kilka godzin bardzo skutecznie mnie zaangażowała. Polubiłam głównych bohaterów, tych z teraźniejszości i tych z przeszłości. Razem z nimi chciałam się śmiać i płakać. Leżeńska pisze dodatkowo w bardzo przystępny i, w dobrym tego słowa znaczeniu, w zwyczajny sposób. Nieraz uśmiałam się nad wypowiadanymi w myślach komentarzami Hanki, które nie są infantylne, wydumane, a właśnie takie wiarygodne. To powieść, która w moim odczuciu łączy w sobie ważną tematykę przeplataną lżejszymi momentami, dawającymi okazję na złapanie oddech, uporządkowanie myśli.

Jednym zdaniem, to kolejna polska pisarka, której twórczość chcę bliżej poznać, do czego i Was zachęcam.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...