piątek, 7 września 2012

"KATARZYNA WIELKA. GRA O WŁADZĘ" EWA STACHNIAK

Dwie młode dziewczyny przybywają na dwór carycy Elżbiety. Jedna jest córką polskiego emigranta, introligatora, który kiedyś naprawiał książki władczyni. Po serii nieszczęść zakończonych śmiercią obojga rodziców Barbara zostaje jedną z wielu szwaczek na dworze.
Druga to córka książąt pruskich - Zofia, którą Elżbieta przeznacza na żonę dla nastepcy tronu.
 
Barbara nie lubi swojego nowego otoczenia, ale jest bystra, ma dobrą pamięć i zawsze wie o czym mówi się w katach pomieszczeń dla służby. Jej zdolności zostają zauważone i wykorzystane. Zostaje szpiegiem samej carycy. Jej sympatię budzi Zofia, która początkowo również wydaje się bardzo zagubiona wśród intryg między zausznikami władczyni.
 
Dwie młode kobiety zaprzyjaźniają się i z czasem to interes Zofii, a po prawosławnym chrzcie Katarzyny, staje się dla Barbary priorytetem. A rosyjski dwór aż kipi od spisków. Gra o władzę toczy się nieustannie.
 
Ewa Stachniak jest pisarką i nauczycielem akademickim. Od 1981 roku mieszka w Kanadzie i jej powieści najpierw ukazują sie w języku angielskim, a potem są tłumaczone i wydawane w Polsce. Czytałam już dwie poprzednie książki: "Dysonans" i "Ogród Afrodyty" i obie bardzo mi się podobały. Było więc pewne, że sięgnę po "Katarzynę Wielką" i rzeczywiście zamówiłam ją jak tylko pojawiła się w zapowiedziach.
 
Powieść Ewy Stachniak ma dwie bohaterki. Cały czas śledzimy życie Barbary, nazywanej z rosyjskiego Warwarą, a za jej pośrednictwem poznajemy Katrarzynę. Wiemy tyle ile szpieg cesarski nam przekaże. Młoda narzeczona jawi się jako osoba niepewna, którą łatwo sterować, wydaje się, że trzeba jej podpowiadać co ma robić, by utrzymać łaskę carycy Elżbiety.
Od początku trzymałam kciuki za młodą Polkę, ale gdzieś w tle kołatała się myśl: "Dziewczyno w co ty się pakujesz?"
Z perspektywy naszej historii, trudno polubić postać Katarzyny. Barbara od początku jej ufa, bo rozumie jej tęsknoty pragnienia, chęć by poczuć się bezpieczną. Ale życie w Pałacu Zimowym jest dalekie od bajki. Trzeba się ciągle oglądać za siebie, być podejrzanym wobec każdego, nawet wobec kogoś, kto wydaje sie najbliższym przyjacielem. Nigdy nie można stracić czujności. Warwara pilnuje Katarzyny na każdym kroku. Ostrzega przed wszystkimi nieszczęściami, ułatwia schadzki z kolejnymi kochankami. Wydaje się, że jest nieoceniona i niezastapiona...
 
Ewa Stachniak zabiera nas w niebezpieczną podróż, gdzie każde potknięcie może przynieść upadek. To nie jest powieść, w której znajdziecie rozległą panoramę epoki. Akcja jest praktycznie zamknięta w komantach Pałacu Zimowego. On jest areną, ale i celem graczy. Po drodze do osięgnięcia celu nie liczy się zaś nikt. Szeroki świat, rosyjskie realia są gdzieś z tyłu i tylko czsami przebijają się w powieści na plan bliższy.
 
Władza to narkotyk, który wciąga i nie pozwala od siebie uciec. By stanąć na szczycie trzeba się poświęcić bez reszty.
"Katarzyna Wielka" to powieść, którą wciąga czytelnika w swój świat. Autorka pisze w sposób niezwykle plastyczny, tworzy bohaterów z krwi i kości. Postaciom znanym z kart podręczników daje nowe życie wypełnione barwnym tłem. Pokazuje wydarzenia zza kulis, podglądane przez dziórkę od klucza i szparę w ścianie, schowane w podwójnym dnie szuflady.
 
Miłośnicy książek opartych na historii powinni być bardzo usatysfakcjonowani nową powieścią Stachniak. Nie znajdziemy tu wydumanych, dalekich od prawdopodobieństwa teorii. Fikcyjny wątek Warwary jest bardzo wprawnie wpleciony w opowieść o kobiecie, która przybyła na dwór rosyjski, jako obca, a z czasem stała się jego władczynią. Nie ma tu moralizatorstwa jest życie, które stawia wyzwania, na które trzeba odpowiedzieć, opowiadając się po jednej ze stron.
 
Podobała mi się ta powieść. Bardzo mi się podobała, bo zasiała we mnie ziarno wątpliwości. Bo nieraz i nie dwa łapałam się na tym, że zaczynam żałować biednej Katarzyny, tak instrumentalnie traktowanej przez carycę i dworską szlachtę. Ale polubić jej nie polubiłam, cała moja sympatia została przy Warwarze. A teraz czekam na planowany ciąg dalszy i mam nadzieję, że dowiem się, co jeszcze autorka zgotowała dla szpiega carycy Katarzyny.
 
 
Ewa Stachniak
"Katarzyna Wielka. Gra o władzę"
Znak Literanova
Kraków 2012
 
 
 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...