piątek, 3 sierpnia 2012

"ZABIĆ DROZDA" HARPER LEE

Jest lato, południe USA, lata wielkiego kryzysu. Jem i jego młodsza siostra, zwana Smykiem, spędzają to lato jak każde inne. Jem i Smyk są dziećmi Atticusa Fincha, adwokata, człowieka już nie młodego. Ponieważ ich matka zmarła w wychowywaniu tej dwójki pomaga czarnoskóra gospodyni. Wraz ze swoim przyjacielem Dillem bawią się w domku na drzewie, kapią w sadzawce i psocą. Ich ulubionym zajęciem są próby wyciągnięcia z domu tajemniczego sąsiada, którego nigdy nie widziały. Wyobraźnia podpowiada im kolejne niesamowite historie o Arturze Radley'u, a zabawa polegająca na odgrywaniu fikcyjnych wersji jego życia przez dłuższy czas, pochłania trójkę dzieciaków.


Pierwsza połowa książki jest bardzo spokojna. Właściwie można odnieść wrażenie, że okolica, w której żyją dzieci jest idealna, jednak to tylko pierwsze wrażenie.
Z pojedynczych wydarzeń i elementów autorka buduje obraz świata, w którym nic nie jest łatwe. Rodzice Dilla zapewne nie mogą pozwolić sobie na jego utrzymanie, dlatego chłopiec krąży od krewnych do krewnych, u jednego spędzając rok szkolny, u drugiego wakacje. Pierwszy dzień szkoły Smyka to też okazja do pokazania biedy w jakiej tkwi duża część społeczeństwa. Dzieci wagarują, nie mają drugiego śniadania, a wszy to nic dziwnego.
Mimo tego życie w miasteczku przebiega raczej spokojnie, a codzienność Jema i Smyk jest ustabilizowana. To się jednak zmienia za sprawą nowego klienta ich ojca. Atticus Finch podejmuje się obrony czarnego mężczyzny, oskarżonego o gwałt na białej kobiecie.

Wydarzenie to sprawia, że dzieci trochę inaczej zaczynają patrzeć na otaczającą ich rzeczywistość. Wartości jakie przekazuje im ojciec, poczucie sprawiedliwości, szacunek dla każdego człowieka, stoją w opozycji do tego, co myśli większość miasteczka. Okazuje się, że sąsiedzi, których zna się od zawsze mogą być niebezpiecznymi, ślepymi na prawdę fanatykami. Mimo sprzeciwu dużej części mieszkańców Atticus ma jednak odwagę podążać za własnymi przekonaniami. Dla jego dzieci proces Toma Robinsona stanie się końcem etapu sielskiego i beztroskiego dzieciństwa.

Całą historię poznajemy z punktu widzenia małej Smyk, dziewczynki wychowanej wsród chłopców, dziecka bardzo bystrego. Jej spojrzenie jest świeże i po trosze nawine. Jako, że dopiero zaczyna poznawać życie, może sobie pozwolić na inne spojrzenie na świat. Jej spostrzeżenia odarte są z uprzedzeń i bardzo emocjonalne.

Początkowo powieść sprawia wrażenie luźno zwązanych epizodów, później jednak przeradza się prawie w thiller sądowy, a opis rozprawy decydującej o losie Toma Robinsona naprawdę trzyma czytelnika w napięciu. Jednocześnie cały czas możemy się delektować pięknym językiem, jakim jest napisana. Polecam.

Harper Lee
"Zabić drozda"
Książka i Wiedza
Warszawa 1979








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...