środa, 30 maja 2012

"BIEDNI LUDZIE Z MIASTA ŁODZI" STEVE SEM - SANDBERG

Łódzkie getto powstało w 1939 roku. Przesiedlono do niego Żydów z terenów łódzkich, z zachodniej Europy, z Pragi. Było to drugie getto po tym stworzonym w Warszawie. Zlikwidowano je ostatecznie w sierpniu 1944 roku. Przełożonym getta był Chaim Rumkowski, postać bardzo kontrowersyjna, o którą do tej pory spierają się historycy. Był katem wysługującym się Niemcom, czy kimś, kto chciał ratować rodaków za wszelką cenę?

Czytaliście "Listę Schindlera" Thomasa Keneally? Pytam, bo "Biedni ludzie z miasta Łodzi" są podobnie skonstruowani pod względem kompozycyjnym. O charakterze Rumkowskiego, tak jak i Schindlera świadczą przypadki losów ludzi, na które miał wpływ, z którymi był powiązany. niekoniecznie mogła być to bliska znajomość, wystarczy, że jego działania wpływały na losy jednostki. "Biedni ludzie z miasta Łodzi" i "Lista Schindlera" to szereg epizodów, losów kilku osób, które razem składają się na szeroki i w miarę kompletny obraz społeczności żydowskiej w warunkach wojennych, w gettcie.

Chaim Rumkowski był przekonany, że tworząc z getta niezastapioną, sprawną fabrykę dowiedzie niezbędności Żydów dla Niemców. Sam zaproponował swoje pośrednictwo między gettem, a Niemcami. W rezultacie stał się królem getta. Na jego terenie zorganizował wydajne fabryki, więzienie, policję i sądownictwo, działał nawet dom kultury. Jego najbliższe otoczenie i rodzina opływało w luksusy, podczas gdy reszta getta przymierała głodem i marzła gnieżdżąc się na bardzo małych przestrzeniach.

Steve Sem - Sanberg napisał książkę ponurą. Oczywiście nie mogło być inaczej jeśli weźmiemy pod uwagę tematykę powieści. Ale tu nie ma nawet iskierki nadziei. Świat getta jest światem wynaturzonym, gdzie trzeba wybierać między życiem własnym, a innych. Gdzie opieka nad najbliższymi, nad dziećmi może przynieść śmierć. Gdzie właśnie dzieci i chorzy okazują się zbędni. Trzeba się pozbyć ciężaru, który obciąża getto. To stało się w 1942 roku, kiedy to podczas kilku wrześniowych dni wysiedlono starych, chorych i dzieci do 10 roku życia, które nie mogły pracować.
Rumkowski sam o to apelował, przekonując, że pozwoli to innym przetrwać.

Z książki Sem - Senberga wyłania obraz człowieka chorego. Rumkowski zdaje się być osobą niedowartościowaną. nigdy nie odniósł sukcesu, w dzieciństwie wyszydzany, w gettcie znajduje warunki, by zakosztować władzy i skwapliwie z tego korzysta. Jednocześnie zdaje się naprawdę wierzyć, że swoimi decyzjami pomaga rodakom. Faktem jest jednak, że getto łódzkie było podzielone na warstwy uprzywilejowane i te, które cierpiały niedostatek. Warstwa kierownicza miała dostęp do większych przydziałów jedzenia, mogła odpoczywać na "Marysinie" i uczęszczać na przedstawienia teatralne. Chaim Rumkowski był niepodzielnym władcą getta. Wojna sprawiła, że ziścił swoje pragnienia, mógł bezkarnie zaspokajać swoje chore zachcianki, również te seksualne. Przejmujące są zwłaszcza fragmenty opisujące sytuacje między Rumkowskim, a jego adoptowanym synem. Chwilami trudne do przebrnięcia. 
Rumkowski skazał się na rolę konfidenta już na początku, oferując Niemcom pomoc. Stał się tym samym narzędziem, tym groźniejszym, że wierzył w dobre skutki swoich działań. Czy się wahał? Jeśli tak, nigdy nie zaowocowało to stanowczym sprzeciwem wobec żądań okupanta.

Tej książki nie czyta się szybko, nie czyta się łatwo i na pewno nie czyta się przyjemnie. Poszczególne historie zieją pesymizmem, bezsilnością, tutaj wola przetrwania przegrywa ze sprawnie zoragnizowaną machiną śmierci. Jedni uciekają w szaleństwo inni dostosowują się, wstępując do policji, próbując jakoś się urządzić w nieludzkich warunkach. Niektórzy próbują zachować godność, spisując historię getta, są i tacy, którzy wybierają śmierć samobójczą. Jakie wyjście w tej sytuacji jest dobre? Książka ta jest świadectwem codziennego życia w obrębie getta. Walki o przetrwanie. Na przykładzie kilku ludzi autor opisuje trud zdobywania dodatkowej żywności, opału, radzenie sobie z chorobami. Są to obrazy niezwykle sugestywne, plastyczne, od których nie można uciec. Na własnej skórze odczuwamy strach tych ludzi, głód i przejmujące zimno, które stanowi ich codzienność.

Przeczytajcie.


Steve Sem - Sandberg
"Biedni ludzie z miasta Łodzi
Wydawnictwo literackie
Kraków 2011


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...