poniedziałek, 21 maja 2012

"ROZWAŻNA I ROMANTYCZNA" JANE AUSTEN

"Rozważna i romantyczna" z początku wydawała mi się nudna. Podczas pierwszej próby przeczytania tej powieści Jane Austen nie przebrnęłam przez kilka pierwszych rozdziałów. Nie mam pojęcia dlaczego. Oglądałam przecież wcześniej film, na podstawie scenariusza Emmy Thomson, który bardzo mi się podobał. Teoretycznie z książką powinno być tak samo. ale ni było. Dopiero po kliku latach, kiedy miałam już przeczytane wszystkie książki Austen, sięgnęłam ponownie po tę pierwszą, opublikowaną w 1811 roku powieść angielskiej autorki. Zanim zaczniecie czytać z góry uprzedzam przed SPOILERAMI.

Fabuła jest prosta. Ojciec Eleonory, Marianny i ich młodszej siostry - Margaret umiera. Przed śmiercią uzyskuje od swojego syna z poprzedniego małżeństwa obietnicę pomocy dla macochy i sióstr, sam nie może im wiele zostawić, gdyż majątek jest zarezerwowany dla syna. Niestety John Dashwood jest człowiekiem całkowicie podporządkowanym swojej żonie, a ta bardzo pragnie zachować majątek w całości dla siebie. Obietnica pomocy zostaje więc sprowadzona do czysto symbolicznych działań. Kobiety muszą sobie radzić same. Oczywiście głównym tematem powieści są perypetie miłosne obu sióstr, tak różne, jak różne są ich charaktery. Marianna jest romantyczką, szczytem ideału jest dla niej śmierć w wyniku niespełnionego uczucia. Wkrótce poznaje pana Willoughby'ego, który wydaje jej się ideałem. Zgodnie ze swoim żywiołowym charakterem rzuca się w to uczucie za nic mając konwenanse. Chce żyć pełnią życia.
Odwrotnie Eleonora. Ta jeszcze w rodzinnym domu poznaje brata swojej bratowej. Oboje czują do siebie sympatię, jednak ich pełne rozwagi charaktery i nieśmiałość Edwarda nie pozwalają manifestować otwarcie delikatnej więzi, która zaczyna ich łączyć.
Sympatia autorki wydaje się stać po stronie rozważnej Eleonory. Jej rozsądek, umiarkowanie i powściągliwość, a jednocześnie głębokie uczucie do Edwarda zostaje nagrodzone szczęśliwym zakończeniem. To rozważna wyszła za mąż z prawdziwego, romantycznego uczucia, które było pragnieniem Marianny.
Romantyczna młodsza siostra musiała się zadowolić czymś na kształt małżeństwa z rozsądku. Bo choć dużo starszy pułkownik Brandon darzy ją głęboką miłością to dla niej jest z początku tylko bladym odbiciem pierwszego namiętnego sentymentu. Marianna z czasem uczy się rozważnego podejścia do życia i końcowe zdania utwierdzają nas w myśli, że i ona odnalazła szczęście w małżeństwie. nie było jednak ono oparte na wyobrażeniach, którymi się kierowała.

Choć tej powieści Austen blisko do romansu, to jednak autorka mocno akcentuje ówczesne warunki społeczne jakie miały wpływ na młode panny. Brak możliwości edukacji, a tym samym zarabiania na własne utrzymanie skazują kobiety na szukanie męża i ocenianie kandydatów również pod względem możliwości finansowych. Pieniądz w tej powieści jest potęgą. On kieruje wyborem Willoughby'ego. On też określa podrzędną rolę panien Dashwood, jako ubogich krewnych swojego majętnego brata. Niesprawiedliwe, ale bardzo realne. Na szczęście Jane Austen lubiła szczęśliwe zakończenia. Obok tych obrazków realizmu nie brakuje w powieści humoru. Swoje miejsce znajdują tu postacie śmieszne, ale dobroduszne. Można odnieść wrażenie, że to dobrotliwe, choć nie zawsze zgodne z zasadami dobrego wychowania zachowanie, Austen darzy większym uznaniem. To pani Jennings  i lord Middleton, osoby na pierwszy rzut oka nieokrzesane, są zdolne do bezinteresownej pomocy. Karty powieści wypełniają postacie różnorodne. Śmieszne, zabawne, oschłe, godne pogardy. Choć autorka skupia się na życiu szlachty, to jednak skazując siostry Dashwood na życie w biednej wiejskiej chatce i liczenie się z każdym groszem, pokazuje różnice między poszczególnymi warstwami społecznymi. Życie bogatej szlachty wypełnione jest polowaniami i przyjęciami, rozrywki to bale, pikniki i wieczory przy muzyce. Próżno tu szukać ciężko pracujących osób. Majątek dziedziczy najstarszy syn, a kaprys rodziców może młodsze rodzeństwo skazać na ubóstwo. Kariera duchownego bądź wojskowego nie jest wielkim wyborem, ale pozwala zarabiać na zycie. Jeszcze gorzej jest w przypadku młodych panien, gdzie dowodem dobrego wykształcenia jest dobrze wykonana robótka ręczna.

Po jakiej stronie stoję ja, jako czytelniczka?. Czy większą sympatię czuję do tej romantycznej, czy do tej rozważnej? Trudno mi tu to jasno określić, bo moje wrażenia są skażone filmem z 1995 roku, który obejrzałam najpierw. Podejrzewam, że fakt, że pułkownika Brandona gra wspaniale Alan Rickman, wpływa na to, że od początku nie mogę polubić Willougby'ego. Jednak w postawie Marianny jest coś pociągającego. Jej zachowanie, mimo że charakteryzuje się zaślepieniem w raz obranej postawie, tchnie jakąś świeżością i optymizmem. Eleonora wydaje się trochę nierealna w swojej cichej niezłomności, ale i godna szacunku. Szczęśliwe zakończenie dla obu sióstr jest tym, o czym czytelnik marzy i co otrzymuje. Czyni to z powieści Austen lekturę niepozbawioną wartości dydaktycznych, ale lekką i sympatyczną w odbiorze.


Jane Austen
"Rozważna i romantyczna"
Prószyński i S-ka
Warszawa 2002
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...