środa, 25 kwietnia 2012

"WAMPIR Z M - 3" ANDRZEJ PILIPIUK

Po dłuższym czasie wróciłam do książek Andrzeja Pilipiuka. Swego czasu przeczytałam prawie wszystkie opublikowane opowiadania o Jakubie Wędrowyczu, "Kuzynki" i zbiór "2586 kroków". Podczas ostaniej wizyty w bibliotece trafiłam na "Wampira z M - 3" i skuszona wspomnieniami przyjemnych chwil przy czytaniu książek pana Pilipuka, zabrałam do domu.

Od pewnego czasu wampiry to bardzo wdzięczny temat. Powoli tracą swoje krwiożercze instynkty, zamienijąc się w łowców serc niewieścich. Cóż, taka moda. I ta pewnie za jakiś czas przeminie.
Bohaterką "Wampira z M - 3" jest Małgorzata. Wokół niej Polska Rzeczpospolita Ludowa, tata - działacz partyjny, szkoła, chłopak, i młodzieńcza fascynacja Lhimalem. Wiadomo życie nastolatków jest trudne. a jak się trafia jeszcze zawód miłosny, to już całkiem traci sens. I to właśnie przytrafiło się Gosi. Przytłoczona rozczarowaniem, postanawia rozwiązać sprawę w sposób ostateczny i budzi się w... rodzinnym grobowcu. Po wizycie w domu, gdzie domownicy raczej nie ucieszyli się, z jej powrotu z zaświatów, przygarnia ją inny wampir. Małgorzata zaczyna uczyć sie nowego życia.

Nastawiałam się na powieść, a otrzymałam zbiór opowiadań powiązanych osobami głównych bohaterów. I mam trochę wrażenie, że jest to zbiór oparty na luźnych pomysłach, którym by się należało doszlifowanie. Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobało, ale zabrakło spoiwa, które by mi kazało odwracać kartkę za kartką, żeby się dowiedzieć jakie będą dalsze przygody Małgorzaty. A tak dostałam zbiór zabawnych epizodów, ale to jednak dla mnie trochę za mało.
Nie mogłam się nie śmiać przy opisie znanej amerykańskiej rodziny wampirów, którzy bezmyślnie przerzucili się na zwierzątka. I tak tępią mieszkańców lasu, a kiedy zabraknie żywności, przenoszą się dalej. No i grają baseball, jakby nie wiedzieli jakie to niebezpieczne. Okropni są po prostu.
Nie to co poczciwy wampir z PRL, który jest na swój sposób przywiązany do swojej ojczyzny i cały czas pracuje na jej dobrobyt, wyrabiając normę w zakładzie pracy. Nawet jeśli musi kupować ciuchy w Pewexie, za ciężko zdobyte dolary i radzić sobie z milicją. Ale czasem i wampirom zatęskni się za minionymi czasami świetności, bo ich moce po latach zostały zapomniane. Jedynym ratunkiem jest zdobycie tajemniczej księgi, w której zostały opisane wszystkie sekrety.
W nowym życiu, Małgorzata nadal będzie szukała miłości, pomoże egipskiej mumii, spotka miłego wilkołaka i pierwowzór Pana Samochodzika, który nie jest tak kryształowy, jak moglibyśmy tego oczekiwać. A to wszystko w Polsce lat PRL - u.

To, czego nie można odmówić Pilipiukowi, to jego barwny i skrzący humorem język. Nawet epizod poszukiwania deficytowego towaru, jakim niewątpliwie jest materiał na pelerynę, bawi nieoczywistą puentą. Przyjemność czytania potęgują różnorakie nawiązania kulturowe, legendarne, czy miotologiczne. Do tego barwne postacie i klimat czasem nawiązujący do Jakuba Wędrowycza. Po trosze ironicznie, prześmiewczo, ale też swojsko przez całkiem trafne spostrzeżenia na temat komunistycznej rzeczywistości.

Całość mimo trafionego klimatu sprawia jednak wrażenie nieco chaotyczne. Z pewnością nie jest to najlepszy utwór Pilipiuka. Coś pomiędzy powieścią, a zbiorem opowiadań, z którego po przeczytaniu pozostaje parę trafnych opisów i kilka świetnych scen. Pomysł, któremu zabrakło wykończenia. Mogło być naprawdę dobrze, wyszło tak sobie.


Andrzej Pilipuk
"Wampir z M - 3"
Wydawnictwo Fabyka Słów
Lublin 2011

zdjęcie pochodzi z serwisu Lubimy czytać
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...