środa, 11 kwietnia 2012

"MARIE JEGO ŻYCIA" BARBARA WACHOWICZ

Sienkiewicza nie polubiłam od pierwszej strony, pierwszej książki jego autorstwa, po którą sięgnęłam. Długo byłam fanką raczej adaptacji "Pana Wołodyjowskiego", "Qvo vadis?", czy "Krzyżaków", a przede wszystkim mojego ukochanego "Potopu". Do tej pory seans tego ostatniego filmu jest tradycją Bożego Narodzenia w mojej rodzinie. Po latach jednak postanowiłam spróbować raz jeszcze i to, co do tej pory kojarzyło mi się z nudą, nagle pochłonęło mnie bez reszty. Zaczęło się od "Krzyżaków", a potem już poszło dalej.

Podobnie historia ma się z biografią "Marie jego życia" napisaną przez Barbarę Wachowicz. Książka zakupiona przez moją mamę poprzez jeden z pierwszych w naszym domu katalogów wydawniczych. Zabierałam się do niej kilka razy, ale nigdy nie wyszłam poza kilka pierwszych stron. I tak przez lata tkwiła na półce i spoglądała na mnie z coraz większym wyrzutem, przyprawiając mnie o prawdziwe poczucie literackiego zaniedbania. Bo jak tu nie wiedzieć prawie nic o pisarzu, którego książki się uwielbia. Nie do pomyślenia, ale zmotywowało mnie dopiero wyzwanie "z półki".
Zawzięłam się, przeczytałam "kryzysowe" wcześniej strony i przepadłam na kilka dni.

Barbara Wachowicz koncentruje się na bardzo nośnym temacie prywatnego życia Henryka Sienkiewicza. Zaspokaja ciekawość, która karze nam choćby mimochodem zajrzeć do plotkarskich portali, czy pism. Sienkiewicz w swoich czasach, był wszak pisarzem, którego życiem się interesowano.
Autorka odsłania prywatność pisarza z klasą i rzetelnością, która gwarantuje znakomitą lekturę. Przez pryzmat wizerunków i związków z kolejnymi kobietami, które odegrały w jego życiu niebagatelną rolę, zaznajamia nas z początkami Sienkiewicza jako felietonisty, pisarza krótkich form, po przejście do wielkich powieści i zdobycie prawdziwego uznania w pisarskim świecie.

Pierwsze zaręczyny z Marią Kellerówną przypadają na początki pracy twórczej autora "Qvo vadis?". Rodzice, a w szczególności ojciec panny, nakłania ją do zerwania zaręczyn z człowiekiem, którego przyszłość wydaje się mocno niepewna. Kellerówna jest posłuszna, tak została wychowana, ale decyzji żałuje do końca życia, chowając w sobie wspomnienie szczęśliwych chwil.

Drugi związek pisarza z Marynią Szetkiewicz jest bardzo udany, ale niestety krótki. Żona umiera na gruźlicę. Pielęgnując i przebywając z nią w sanatoriach, Sienkiewicz pisze "Trylogię". To jej zawdzięczamy skok do długich form i wspaniałe powieści i fascynujących bohaterów.
Druga zona rozmyśliła się po miesiącu małżeństwa, następna panna kochała się bardziej w wyobrażeniu, niż w rzeczywistym człowieku. Dopiero z piątą Marią, zwaną Markiem Sienkiewicz odnajduje spokojną przystań na stare lata.

Wachowicz dociera do listów, pamiętników narzeczonych, małżonków i przyjaciół. Powstaje opowieść niezwykła, pełna uroku, ciepła, subtelności i wyczucia. Po prostu zrozumienia dla uczuć tych ludzi, którzy nie są przecież fikcja literacką, a przy tym bardzo wiarygodna. Lektura tej książki pozwala trochę inaczej spojrzeć na twórczość Sienkiewicza, która miała nieraz podstawy w życiu pisarza. Szczególnie odnosi się to do "Rodziny Połanieckich".

Ciekawe życie miał Henryk Sienkiewicz. Tworzył wspaniałe pary, których dzieje fascynowały czytelników, a u niego samego chwile szczęścia mieszały się z poczuciem rozczarowania. Jest on bohaterem tej opowieści, ale Wachowicz nie porzuca poszczególnych Marii z chwilą, gdy kończy się ich związek z pisarzem. Przedstawia ich losy do samego końca, pokazując jak ich kontakt z Sienkiewiczem, zaważył na dalszym życiu. Dostajemy dzięki temu obraz całej epoki w jakiej przyszło żyć autorowi i jego Mariom.

Na koniec wspomnę o pięknym wydaniu książki, które miałam przyjemność czytać. Twarda okładka, obwoluta i dużo pięknych zdjęć w środku. Książki nie powinno oceniać się po okładce, ale przyznacie, że miło czytać dobrze wydaną pozycję.


Barbara Wachowicz
"Marie jego życia"
Świat Książki
Warszawa 1994


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...