wtorek, 14 lutego 2012

"DZIEWCZYNA Z MUSZLĄ" TRACY CHEVALIER

Tracy Chevalier jest u nas znana przede wszystkim z powieści "Dziewczyna z perłą". Niewątpliwie przyczyniła się do tego świetna ekranizacja z Scarlett Johansson i Colinem Firthem w rolach głównych. Ja sama przeczytałam książkę po obejrzeniu tego filmu. A potem przyszedł czas na kolejne ksiązki Chevalier. Spotkania z żadną z nich nie żałowałam.

"Dziewczyna z muszlą" jest próbą przybliżenia nam losów niezwykłej kobiety. Mary Anning to postać autentyczna. Żyła w XIX wieku w Anglii. Jej ojcem był zwykły rzemieślnik. Po jego śmierci rodzina znalazła się w bardzo trudnej sytuacji materialnej. Wtedy to Mary zaczyna wykorzystywać swoją pasję, aby zapewnić byt rodzinie. Od dziecka pociąga ją zbieranie skamielin. Razem z bratem znajduje pierwszy kompletny szkielet ichtiozaura. Potem odkryła równej plejozaura i pterozaura.

W wieku 12 lat zaprzyjaźnia się ze starszą od siebie o 20 lat Elizabeth Philpot, która po ożenku brata, zamieszkała wraz z siostrami w hrabstwie Dorset. Mimo różnic wynikających z ich pochodzenia, połączyło je zamiłowanie do "dziwów". Mary uczy Elizabeth podstaw zbierania i oczyszczania znalezisk. A Elizabeth nakłania dziewczynę do katalogowania wszystkich eksponatów. Po latach Elizabeth zgromadzi wspaniała kolekcję skamielin ryb. Ich przyjaźń zostaje zakłócona, kiedy obie zakochują się w tym samym mężczyźnie.

Sama warstwa obyczajowa książki jest ciekawa. Ale fascynująca jest przede wszystkim opis przełomu naukowego, którego dokonała niewykształcona kobieta, pochłonięta prawdziwą fascynacją. Początkowo Mary sadzi, że znajduje szkielety zwierząt, które nadal są obecne na świecie. Z czasem jednak ona i Elizabeth zaczynają mieć wątpliwości. A nie było to proste w tamtych czasach. Nauka była związana z religijnością. Jak wytłumaczyć istnienie szkieletów, które nie mają swoich odpowiedników wśród znanych zwierząt? Co się z nimi stało? Pracy Mary zaczyna towarzyszyć nieustanne potępienie mieszkańców miasteczka, ale dziewczyna nie potrafi przestać.

Tracy Chevalier kreśli obraz przyjaźni dwóch kobiet, które kierując się instynktem zmieniają naukę. Pokazuje, że czasem talent znaczy więcej niż wiedza. Szkoda, że Mary nie miała dostępu do wykształcenia jakie mógłby zdobyć mężczyzna. To, że była kobietą przez długi czas pozwalało podpisywać się pod jej odkryciami tym, którzy nie mieli w ich zbieraniu praktycznie żadnego udziału.

Nietrafiony w tej powieści jest tylko tytuł. Rozumiem zabieg promocyjny. Dobrze jeśli książka się sprzedaje, ale Mary nie zajmowała się muszlami.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...