poniedziałek, 2 stycznia 2012

"PÓŁNOC I POŁUDNIE" ELIZABETH GASKELL

Kiedyś, raczej już dawno, przeczytałam notkę w jakiejś gazecie o wydaniu u nas serialu "North & South". Gazetka była babska, notka z pewnością nie otarła się nawet o miano recenzji, ale mnie zaciekawiło. Z zaznajomieniem się z produkcją jeszcze jakiś czas zwlekałam, ale w końcu przyszła pora by zobaczyć co to takiego.

Oglądało się rewelacyjenie. I powstało na podstawie książki. Uwielbiam adaptacje literatury. Kocham porównywać, szukać zmian, oceniać co lepsze, choć wiem, że może nie powinno się tego robić.
Ruszyłam więc na poszukiwanie książki pani Elizabetha Gaskell "Północ i Południe". Ponieważ było to parę lat temu, srodze się zawiodłam.
Powieść nie została wydana w Polsce.

Niedawno jednak wydawnictwo "Świat Książki" nadrobiło to niedopatrzenie  i "Północ i Południe" trafiło w moje ręce, zaspokajając moje czytelnicze pragnienia na jakiś czas.

Bohaterką książki jest Margaret Hale. Niezamożna córka pastora, która jednak zdobywa obycie w większym świecie, wychowując się z córką bogatej ciotki w Londynie. Mimo to ukochanym domem pozostaje dla niej parafia, którą zajmują jej rodzice w Helstone.
Jej życie całkowicie się zmienia, kiedy na skutek nieoczekiwanej decyzji ojca o porzucenia stanu kapłańskiego, przenoszą się do przemysłowego, położonego na północy Milton.

Ojciec Margaret postanawia zarabiać na życie poprzez udzielanie wykładów. Zostaje też prywatnym nauczycielem. Jednym z jego uczniów jest John Thorton, właściciel fabryki.
Margaret od początku traktuje go nieufnie. Sądzi, że ktoś zajmujący sie handlem nie może być gentlemanem.
Zetknięcie tej dwójki osób, wychowanym w całkiem innych warunkach i otoczeniu obfituje w liczne nieporozumienia.
Margaret jest ciekawa życia, ale samotna. Matka z trudem akceptuje przeprowadzkę, choruje. Dziewczyna coraz częściej musi być tą silną w rodzinie. Coraz bardziej zbliża się do rodzin robotniczych. Zaprzyjaźnia się chorą Bessy Higgins i jej ojcem Nicholasem. W tle jednak coraz ważniejsze stają się problemy związane z rewolucją przemysłową.  Rodzą się związki zawodowe, a ich żądania prowadzą do konfliktu między pracodawcami i robotnikami. Dochodzi do strajku.

"Północ i Południe" może się kojarzyć trochę z "Dumą i uprzedzeniem". Moim zdaniem jednak podobieństwa nie są duże. Obie ksiązki łączy wątek rozkwitającego uczucia głównych bohaterów. Tak jak bohaterowie Austen, Margaret i John początkowo nie darzą się sympatią. Są do siebie uprzedzeni, są też dumni. Nie zdradzę jednak wiele pisząc, że z czasem obie strony zmienają zdanie. Nie towarzyszy jednak temu atmosfera gierek salonowych, jakie znamy z powieści Austen.

Powieść Elizabeth Gaskell jest jednak dużo bardziej skupiona na przemianach tamtych czasów. Poznajemy biedę jak towarzyszy robotnikom z fabryk. Jakie ślady pozostawia ciężka praca na ich zdrowiu. Obserwujemy codzienną walkę o byt i zysk, zarówno pracodawców, jak i pracowników.
Życie żadnego z nich nie jest łatwe i przyjemne. By istnieć muszą znaleźć płaszczyznę porozumienia. Problemy obu stron są opisane z jednakową pieczołowitością.
Margaret angażuje się w życie miasta i powoli staje sie ono jej domem.

Ksiązkę polecam z całą odpowiedzialnością. Serial na jej podstawie też. :)))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...