piątek, 14 września 2012

"NIEBIESKI ROWER" REGINE DEFORGES

Autorka "Niebieskiego roweru" została oskarżona o plagiat "Przeminęło z wiatrem". I teoretycznie powinno ją to dla mnie dyskwalifikować. Ale tak jak francuskie sądy i ja  nie mogę się w tej sprawie zdecydować. Z jednej strony zapożyczeń jest daleko za dużo, jak na zwykłe mrugnięcie okiem do Czytelnika. Z drugiej naprawdę lubię tą książkę, pomimo tego, że mam do niej kilka zastrzeżeń i to chyba nawet poważnych. Będę tu posługiwać tytułem "Niebieski rower", choć tak naprawdę książek jest więcej i stanowią cykl. U nas zostały wydane cztery, we Francji natomiast chyba sześć.

Lea Delmas jest beztroską młodą kobietą, zakochaną naiwną i żarliwą miłością. Obiektem jej uczuć jest jej kuzyn Laurent D'Argilat. Dziewczyna chce mu wyznać swoje uczucie na zbliżającym się balu. Niestety Laurent przedstawia jej wtedy swoją przyszłą żonę. Zrozpaczona, ale i przekonana, że mężczyzna żeni się tylko z poczucia obowiązku wyjeżdża za nim do Paryża. Tymczasem wybucha wojna, żona Laurenta jest w ciąży i kobiety postanawiają uciec do winnicy należącej do ojca Lei. Pomaga im Francois Tavernier, którego Lea fascynuje, mężczyzna o dość dwuznacznej reputacji.
 
Już widzicie podobieństwa? Zapewniam was, że im dalej, tym aluzji do "Przeminęło z wiatrem" jest więcej. I teraz moje pytanie, czy coś takiego może się podobać? Oczywiście jest to pytanie tylko do osób świadomych nawiązań, a więc znających książkę Mitchell. Z jednej strony zostajemy pozbawieni jakiejś formy zaciekawienia i zaskoczenia losami Lei, bo odkrywszy schemat, po pewnym czasie zajmujemy się kolejnymi możliwościami w jakie autorka może przekształcić życie Scarlett O' Hary na tle konfliktu wojny domowej i obdarzyć nimi młodą kobietę we Francji czasów II wojny światowej. I powiem Wam, że jest to bardzo wciągające, przynajmniej dla mnie takie było. Z drugiej strony tło wydarzeń, jakby konstrukcji całej opowieści jest jednak diametralnie inne. Wojna secesyjna była wojną między starym, a nowym porządkiem, między konserwatyzmem, a liberalizmem. I choć to konserwatyzm w "Przeminęło z wiatrem" przedstawiony jest z całą sympatią świata honoru, który odchodzi w niebyt, to jednak wiadomo, że tak musi być.
II wojna światowa pozbawiona jest tego dualizmu. Tutaj jedyną honorową drogą było wystąpienie przeciwko Hitlerowi.
Deforges bardzo sugestywnie opisuje nastroje francuskie w czasie walki i późniejszej okupacji. Kraj podzielony między ruch oporu i kolaborantów. Na tym tle Lea przechodzi proces dojrzewania nie tylko psychicznego, ale i fizycznego.
 
I tutaj następuje ciąg dalszy moich wątpliwości. Bo bardzo podoba mi się obraz Paryża, gdzie każdy może się okazać wrogiem i zdrajca, gdzie zawsze należy zachować ostrożność, gdzie wszystkie dobra nagle stają się dostępne tylko na czarnym rynku za ciężkie pieniądze, których wiecznie brakuje. Bardzo podoba mi się przedstawienie, że niektórzy ludzie, oczywiście Żydzi i homoseksualiści byli skazani na zagładę, a donos nieraz pochodził od sąsiada. Jednym słowem naprawdę cenię realia w tych powieściach.
Ale nie akceptuję Lei, ktora moim zdaniem jest po prostu nimfomanką. Praktycznie wszystkie jej relacje z mężczyznami prędzej, czy później zostają sprowadzone do seksu. I tu autorka w moim odczuciu poszła stanowczo za daleko. Ja rozumiem, że inne czasy, że ciągły stan zagrożenia, że ludzie chcieli dać sobie czasem trochę ciepła, bo nie wiadomo było, co będzie następnego dnia. Ale nie w taki sposób i nie tym jezykiem, który momentami zachacza o brutalną bezceremonialność. Nie i jeszcze raz nie.
 
O tym, że cykl liczy sobie faktycznie sześć części dowiedziałam się niedawno. Sama do tej pory przeczytałam trzy, mam zamiar dotrzeć do czwartej, a pozostałe, o ile nie zlituje sie jakiś wydawca pozostaną poza moim zasięgiem. Tak sobie teraz jednak myślę, że to, co brałam za dosyć istotną różnicę między "Niebieskim rowerem" a "Przeminęło z wiatrem", czyli zakończenie, może się okazać wrażeniem mylnym. Może lepiej dla mnie będzie jednak, jeśli nie poznam dalszych części, bo lubię to jak kończy sie trzeci tom cyklu Deforges. Niesie w sobie całe mnóstwo nadziei. A tak nie wiem, czy autorka w jakiś sposób nie przemyciła kolejnych nawiązań do Margaret Mitchell, choć z czytane opisy czwartego tomu, nic takiego nie sugerują.
 
A na koniec polecam serial zrealizowany na podstawie powieści. To się oglądało całkiem przyjemnie. Link do opisu z Filmwebu .

Linki do stron opisujących sprawę plagiatu:
 
 
 
Regine Deforges
"Niebieski rower"
Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej
Warszawa 1988
 
"Aleja Henri Martin 101"
Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej
Warszawa 1988
 
"A diabeł wciąż się śmieje"
Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej
Warszawa 1990
 
"Czarne tango"
Bellona
1993
 
Pierwsze trzy tomy zostały również wydane przez
 
 
 

13 komentarzy:

  1. Cykl ma dziesięć tomów:)Przedstawia losy Lei na tle dwudziestowiecznej historii Francji aż do 1967 roku. Ostatni tom ukazał się w 2007 roku. A autorka jest znana ze swojej bardzo liberalnej pozycji wobec seksu, jest feministką broniącą praw kobiet, wydawała książki erotyczne, wielokrotnie była ciągana po sądach za obrazę obyczajów. Sąd nie dopatrzył się plagiatu, a sama Deforges nigdy nie kryła, że inspirowała się Przeminęło z wiatrem. Mam nadzieję, że kiedyś ktoś wyda całą serię, abyś mogła przeczytać do końca. Im dalej, tym mniej Mitchell.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, bardzo dziękuję za informacje. Też bym chciała przeczytać dalsze części. Świat Ksiązki wydał je na fali popularności serialu i poprzestał na zekaranizowanych trzech częściach. Może jakieś inne wydawnictwo w koncu się skusi, byłoby warto moim zdaniem.

      Usuń
    2. mam ją do wielu lat na półce i nie potrafię zdecydować, czy się jej pozbyć, czy zostawić, a to dlatego, ze zaczęłam czytać i tak mnie wkurzyło, że odkalkowuje momentami Przeminęło, że ją rzuciłam w kąt. Nie mogłam tego znieść.

      Usuń
  2. Nie znoszę książek, gdzie bohaterki są rozwiązłe. Feminizm na pewno nie polega na tym, że kobieta może uprawiać seks codziennie z kimś innym. Ja sama jestem konserwatywna w tych sprawach i nie wyobrażam sobie, że mogłabym polubić bohaterkę. A zrozumienie i tolerancja dla bohaterów to u mnie jeden z warunków, żeby dać książce więcej niż 5 gwiazdek na 10 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wydaje mi się, że feministyczne poglądy na życie mozna ukazać w inny sposób, a u Lei za dużo w pewnym momencie robi się tych związków opartych na fizycznej stronie. Ale poza tym czyta się naprawdę z dużym zaciekawieniem.

      Usuń
  3. Nie słyszałem o podejrzeniu plagiatu, ale to mnie raczej zachęca i napędza do jej przeczytania, niż odpycha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako poczatkowa zachęta może się sprawdzić, ale potem zbyt nachalne zawiązania mogą zniechęcić.

      Usuń
  4. A czy ktos z Was posiada przypadkiem 4.czesc książki, (Czarne tango) które może chciałby sprzedać? Wiem, że to nietypowe pytanie, ale własnie pochłonęłam 3 części które stoją u mnie na pólce, a nie wiedziałam,że ksiązka składa się z 10 części!!!! Nie mam pojęcia, gdzie moge dostac 4.część. Może ktoś z Was może pomóc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze byłoby poszukać na Allegro. Trafia się tam czasem sam 4 tom. No i pozostają jeszcze antykwariaty. Ja swoje trzy tomy zakupiłam własnie w antykwariacie za grosze.

      Usuń
  5. Ja mam III części wydane przez wydawnictwo LIBEROS. i Dopiero tutaj dowiedziałam się, że nawet połowy nie przeczytałam skoro części jest 9... Z jednej strony cieszę się bo "Niebieski rower" należy do moich ulubionych książek ale z drugiej boję się, że nie dostanę w swoje ręce pozostałych części... Eh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie zanosi się na wydanie następnych części po polsku. A szkoda...

      Usuń
  6. "Niebieski rower" to moje guilty pleasure. Dobre czytadło, zwłaszcza na lato. Fakt, życie seksualne głównej bohaterki jest momentami zbyt bogate. Ale swoją drogą uwielbiałam, może nawet dalej uwielbiam, postać Tavernier`a. Gdyby wydali kolejne części, z nieukrywaną grzeszną przyjemnością bym po nie sięgnęła. A na zakończenie dodam, że "Czarne tango" czyli czwartą część cyklu można bez trudu dostać w bibliotece,

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny artykuł ale pobierz sobie program antyplagiatowy ze strony www.antyplagiat.net bo widziałem że ktoś kopiuje twoje teksty

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...