poniedziałek, 24 września 2012

JESIENNIE...

 
Jakiś dziwny ten wrzesień. Taki całkiem nieczytelniczy. Spojrzałam do mojej listy ocen na BiblioNetce i pozycji przeczytanych tam naprawdę niewiele. Usprawiedliwiam się remontem i kilkoma ważnymi sprawami, które miałam do załatwienia. Ale już wróciłam, mam nadzieję, do czytania, kilka ciekawych powieści czeka w kolejce, kilka kusi z waszych recenzji. Pewnie się złamię i zakupię jedną, czy dwie. Korci mnie szczególnie "Dziedzictwo" Katherine Webb. Tutaj swoje zrobiła opinia Kasiek .
 
Całkiem jesiennie zrobiło się już za oknem. Szybko robi się ciemno i to powinno zachęcać do wieczorów przy książce i ciepłej herbacie. Ostantio często sięgam po czarną aromatyzowaną o smaku gruszki z miodem. Pyszna jest.
Zabrałam się za cudne "Cranford" i myślę, że niedługo podzielę się z Wami moimi wrażeniami. A poza tym ciągnie mnie raczej do rzeczy już znanych. Kilka razy do roku nachodzi mnie ochota na powtórki. I teraz własnie pokusą, chyba nie do odparcia, będzie "Zapomniany ogród" Kate Morton, szczególnie, że niewiele pamiętam z pierwszej lektury, która miała miejsce ponad dwa lata temu. Poza tym pewnie wrócę do Sapkowskiego, ale jeszcze nie wiem, czy będzie to "Wiedźmin", czy "Narrenturm".
No i Arturo Perez - Reverte. "Królowa Południa", albo "Ostatnia bitwa templariusza", a może "Cmentarzysko bezimiennych statków". Ta ostatnia swego czasu mnie nie zachwyciła. Czytałam raz i do tej pory nie wróciłam do tej powieści. Ciekawi mnie coraz bardziej jak odbiorę ją po latach.
 
Ponieważ żadnej z tych książek nie zerecenzowałam na blogu do tej pory, pewnie zrobie to teraz.
 
A Wy wracacie czasem do już wcześniej czytanych pozycji?
 
Wiem, że niektórzy uważają to za stratę czasu, poza tym czasem nasze wrażenia mogą się całkiem zmienić. Z jednej strony, po co sobie psuć dobre wspomnienia, z drugiej...
No właśnie. Co o tym myślicie?
 
Dziękuję za wszystkie komentarze, ktore ukazały się pod ostatnimi postami. Szczególnie za propozycje serialowe. :)
 
 
 
 

5 komentarzy:

  1. Dla mnie sierpień był totalnie nieczytelniczy, chociaż wrzesień też nie lepszy :( Już jakieś dwa tygodnie męczę jedną książkę. Trochę w tym mojej winy bo dużo się ostatnio dzieje. Natomiast te dwa miesiące były bardzo bogate zakupowo, do mojej biblioteczki dołączyło ponad 30 książek. Mam zapasy na całą jesień i pewnie zimę też :) Co do powracania do już przeczytanych książek to dawniej namiętnie czytałam Harrego Pottera, po kilka razy każdą część. Ale jak się na poważnie zainteresowałam fantastyką to już raczej szkoda mi czasu na powtarzanie jakiejś książki. Chociaż może zrobię wyjątek dla Pana Lodowego Ogrodu żeby sobie przypomnieć szczegóły przed wyjściem 4 tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Heh, u mnie wrzesień też nieczytleniczy. Wciąż czytam jedną książkę i nawet nie jestem blisko jej ukończenia. Zwyczajnie nie mam kiedy czytać. Mam nadzieję że październik będzie lepiej wyglądał, choć też nie wiadomo...

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie sierpień był gorszy od września. Działka, która odbierała mi większość czasu po pracy, nie zostawiała ich już wiele na czytanie.
    Ten miesiąc jest lepszy, również dzięki przyłączeniu się do wyzwania czytelniczego: "Niezapomniane lektury naszego dzieciństwa" i jego pierwszej edycji, czyli lektur klasy I szkoły podstawowej w dość szybki sposób licznik podniósł się o kolejne 9 książek.

    Jeśli chodzi o wracanie do książek, to mam kilka takich, do których wracam dość często. Dwie z nich czytałam już po kilka razy: "Kapitanówna" Maria Pruszkowska, Zofia Krippendorf oraz "Dzikuska. Historia Miłości" Ireny Zarzyckiej. Często wracam do mojej ukochanej Joanny Chmielewskiej i L. M. Montgomery. A teraz jeszcze czytam po kolei Jeżycjadę. Po raz drugi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiek kusi :P :P

    "Narrenturm" mnie pokonało, pisałam na tym jeszcze na forum. Więc może Sapek nie dla mnie. Muszę kupić jeszcze coś Morton. Może za kolejną wypłatę :P Albo jak na seminarium pojadę :P

    Dla mnie jesien to powrót do książek mojego życia. Dawno "Nędzników" nie czytałam, może "Pan Wołodyjowski", potrzebuję tego oczekiwania, nadziei, że tym razem nie umrze :P.

    mam w wersji audio kontynuację Trylogii, może posłucham :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nigdy nie wracam do raz przeczytanych książek. Pamiętam, co się stało, a dla mnie element nieprzewidywalności w książkach jest bardzo ważny :)
    Kusi mnie jedynie, by po raz drugi przeczytać "Mistrza i Małgorzatę", ale to dzieło nad dziełami :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...