środa, 13 czerwca 2012

"SŁODKI SMAK BRZOSKWIŃ" SARAH ADDISON ALLEN


Sarah Addison Allen niedawno oczarowała mnie swoją książką "Magiczny ogród". Zachęcona tą lekturą zamówiłam "Słodki smak brzoskwiń" jak tylko ukazał się w zapowiedziach.

Znowu przenosimy się do małego miasteczka w Karolinie Północnej. Tam właśnie mieszkają główne bohaterki powieści: Willa Jackson i Paxton Osgood. Ich rodziny kiedyś były bardzo zaprzyjaźnione. Ich babki należały do najbogatszych mieszkanek, ale na skutek nieszczęśliwych wydarzeń rodzina Jacksonów bardzo zubożała, a babka Willi urodziła nieślubne dziecko, co w tamtych czasach było dużym skandalem. Jacksonowie musieli się wyprowadzić ze swojego pięknego domu i nigdy już nie odzyskali dawnej pozycji.
Po latach obie kobiety przebywają w domu opieki, a ich wnuczki nie darzą się sympatią. Przeciwnie Willa robi wszystko, żeby uniknąć spotkania z Paxton. Ta jednak planuje uroczyste otwarcie dawnego domu Jacksonów: "Madame", gdzie chce otworzyć elegancki hotel i restaurację. To wszystko wprawia Willę w dziwny nastrój, pogłębiony jeszcze przez dziwne znalezisko podczas remontu "Madame". Niedaleko domu zostaje znaleziony szkielet. Obie kobiety muszą się dowiedzieć, kto został tam pochowany i w jakich okolicznościach zginął, a przede wszystkim, czy ich babki miały coś z tym wspólnego?

Powieść Sarah Addison Allen jest kobiecym czytadłem. Jest to gatunek, co do którego mam nieraz mieszane uczucia. Całkiem niedawno pisałam, że nie umiem już cieszyć się twórczością Nory Roberts. Ale książki Allen mnie odprężają, poprawiają mi humor, sprawiają, że zapominam o kłopotach, problemach i po prostu czytam, rozkoszując się opowiadaną w nich historią.
Myślę, że wszystko tkwi w klimacie tych opowieści. W "Słodkim zapachu brzoskwiń" znowu czuć magię, choć chyba na mniejszą skalę, niż w "Magicznym ogrodzie". Tym razem magia przywędrowała do miasteczka w przeszłości wraz z tajemniczym komiwojażerem, obdarzonym niezwykłymi mocami, który opętał wszystkich mieszkańców, a pozostałości jego zdolności nadal oddziaływują na miasto. Ludzie zaczynają zachowywać się dziwnie, wokół czuć zapach brzoskwiń, a Paxton i Willa są zmuszone zweryfikować swoje poglądy, postawy, wreszcie odważyć się na wielki krok  i zmienić swoje życie. Pomoże im w tym rodząca się między nimi przyjaźń i miłość mężczyzn, które obie uważały za nieosiągalnych bądź nieodpowiednich.
Znowu polubiłam bohaterki powieści Allen. Paxton i Willa, choć na pierwszy rzut oka całkiem inne, wiele łączy. Nie są idealne, mają problemy, kłopoty, myśli i przeszłość, od której chciałyby uciec. To nie są ideały, to kobiety, z którymi można się identyfikować.

"Słodki zapach brzoskwiń" to powieść, której daleko do odkrywania wielkich życiowych prawd. Ale pod lekką fabułą udaje się autorce, ukazać wartość przyjaźni, miłości, a przede wszystkim akceptacji, za którą tak gonią właściwie obie bohaterki.
Miłą niespodzianką był też epizodyczny "występ" Claire z "Magicznego ogrodu". Jeśli macie ochotę na kobiece czytadło, lekkie i przyjemne, ale absolutnie nie irytujące, polecam.


Sarah Addison Allen
"Słodki smak brzoskwiń"
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Kraków 2012

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...