środa, 14 marca 2012

"NIE OPUSZCZAJ MNIE" KAZUO ISHIGURO

Mam wrażenie, że już tyle napisano o tej ksiązce, że wszyscy generalnie wiedzą o czym jest. A ci, którzy nie czytali o niej, być może oglądali film.

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest żyć z wyrokiem śmierci? Wyrokiem, który nie jest wynikiem choroby, ale szczegółowego planu innch ludzi. Jak żyje człowiek, który zna swoje przeznaczenie od najmłodszych lat?

Kathy, Tommy i Ruth wydają się być normalnymi dziećmi. Uczą się w Halisham, świetnej szkole z internatem. Chodzą na różne zajęcia. Mają świadomość, że przebywają w miejscu lepszym od innych szkół. Nauczyciele i wychowawcy starają się w nich rozwijać kreatywność i kładą duży nacisk na zajęcia twórcze. Jednak od początku coś w tym obrazie nie pasuje. Dzieci nigdy nie wyjeżdżają na ferie, nie wracają do domów rodzinnych. Wydarzeniami w ich życiu są przyjazdy Madame, która wybiera niektóre z prac wychowanków do Galerii. Uczniowie dostają w zamian żetony, które potem wymieniają na wyprzedaży. Jest to dla nich duże wydarzenie, ale my szybko orientujemy się, że na wyprzedaż trafiają zniszczone rzeczy. To co ktoś odrzucił i uznał za całkiem niepotrzebne.

Narratorką opowieści jest Kathy. Przekazuje nam swoje wspomnienia, jakbyśmy dzielili te same doświadczenia. Traktuje nas, czytelników jak wychowanków tego samego systemu. Z jej opowiadania wyłania się obraz szkoły z dziwnym sposobem nauczania. Dzieci dowiadują się, że najważniesze jest ich ciało, są bardzo szczególowo uświadamiane seksulanie. Wydaje się to nam nieodpowiednie do ich wieku. Stopniowo z aluzji o dawcach i donacjach odczytujemy prawdę.
Powieść podzielona jest na trzy części, a każda z nich odpowiada jednemu z etapów życia wychowanków. W Halisham uczą się, zawiązują pierwsze przyjaźnie i miłości. Przeżywają fascynacje seksualne. Ale jednocześnie stopniowo jest przed nimi odsłaniany cel ich istnienia. Po ukończeniu szsnastego roku życia, wyjeżdżają w różne rejony kraju. Żyją bardziej samodzielnie w niewielkich grupach. Ciągle jednak są w izolacji od prawdziwego świata. A potem rozpoczyna się trzeci i ostateczny etap.

Dzięki narracji z punktu widzenia Kathy, otrzymujemy pełen wgląd w psychikę bohaterów. Tommy, Kathy i Ruth są połączeni więzami przyjaźni i miłości. Pomiędzy nimi jest zazdrość, pożądanie, niezrozumienie i zagubienie. Odizolowani od świata, wzorce zachowań czerpią z seriali i programów telewizyjnych. Snują marzenia, które niestety nie mają szans się spełnić. Analizując po latach swoje wspomnienia, Kathy zaczyna się pojmować indoktrynację jakiej ich poddano. Pogłoski o nieszczęśliwych wypadkach, zachęcanie do nawiązywania więzi seksualnych, do tworzenia, wszystko zaczyna mieć głębszy sens.
A my zaczynamy się zastanawiać jak łatwo, w pewnym sensie zaprogramować człowieka. który staje się po prostu elementem systemu. Razem z bohaterami gramy w powiedziane, niedopowiedziane.

Kiedy czytałam "Nie opuszczaj mnie", zastanawiałam się nad możliwością buntu. Bohaterowie są przecież za spokojni. Akceptują to, co ma się z nimi stać, a my mamy świadomość, że tak nie powinno być. I w pewnym momencie uświadomiłam sobie, że właściwie każda postawa w tym świecie jest buntem. Bo poza akceptacją przecież istnieje nadzieja, rezygnacja, albo walka o każdy dzień. Kazda z tych postaw, być może nie do końca uśwadomiona pozwala zachować godność. Wszystkie decyzje jakie podejmują bohaterowie, wszystkie uczucia jakie do siebie żywią są swoistym przeciwstawieniem się systemowi. Tylko, że niezależnie jaką decyzję podejmą, ich życie i tak skończy się tak samo. Na tym polega okrucieństwo tego systemu.

Ishiguro przedstawia obraz społeczeństwa podzielonego na gorszych i lepszych. Robi to z wyjątkową subtelnością. Cała konstrukcja świata  nie jest opisana szczególowo. Więcej się domyślamy, niż naprawdę wiemy. Bo centrum powieści to psychika trójki bohaterów, z których każdy wybrał inne podejście do swojego przeznaczenia. Łączy je tylko pogodzenie z własnym losem. Dzięki temu otrzymujemy opis prawie pozbawiony emocji i tym samym bardziej poruszający.

Ciężko zakwalifikować tą powieść gatunkowo. Wymyka się trochę klasyfikacjom. Odnajdujemy elementy antyutopii, science - fiction, ale przede wszystkim jest powieść psychologiczna, zgłębiająca możliwości przystosowania się do nawet najbardziej przerażającej perspektywy. to powieść, która zostaje z nami na dłużej.

Kazuo Ishiguro
"Nie opuszczaj mnie"
Wydawnictwo :Albatros" A. Kuryłowaicz
Warszawa 2005


5 komentarzy:

  1. Widze, ze nie tylko ja podrozuje z ksiazka ;). Zainteresowalas mnie ta pozycja. Moze dlatego, ze dla mnie to niestety nie jest do konca science-fiction, a rzeczywistosc. Dzieci od wiekow sie w szkole indoktrynowalo i indoktrynuje sie je teraz. Przeraza mnie to, w ktora strone ta indoktrynacja idzie. Dlatego z pewnoscia siegne po ksiazke, ktora zrecenzowalas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka z jednej strony intrygująca, a z drugiej ... przerażająca. Nigdy nie słyszałam o tej historii i mam nadzieję, że uda mi się ją poznać. Aż brak słów.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogromnie mi się ta książka podobała! Wstrząsająca historia, która bardzo mnie poruszyła. Wciągnęłabym ją na listę lektur szkolnych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, książka jest bardzo poruszająca. Bałam się, że po obejrzeniu filmu dużo stracę, ale język powieści po prostu pochłania i wyobraźnia działa na najwyższych obrotach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam jakiś czas temu krótki opis tej książki i od razu nabrałam na nią apetytu, zwłaszcza po "Okruchach dnia" Ishiguro; potem to mi gdzieś umknęło, ale przez Ciebie apetyt wrócił :) Właśnie ją sobie zamówiłam w bibliotece.
    (I cieszę się, że nie widziałam filmu, za to po przeczytaniu powieści pewnie postaram się go obejrzeć).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...